Oczami Jamiego:
Ten blask...Blask księżyca...To on pokonał mój strach,ból i ciemność.Powoli podniosłem się.Zacząłem sobie przypominać co się stało.Spojrzałem w lód.Miałem białe włosy,niebieskie czy,jasną cerę i oszronioną niebieską koszulę w kratkę.Już wiem co Jack miał na myśli.
- Ja byłem jego bratem...Dlatego byłem i jestem tak do niego podobny.To o to mu chodziło!Ja mam go zastąpić! - pomyślałem.Teraz wiedziałem,że muszę się pogodzić z bólem.Za każdym razem kiedy spojrzę w lustro będę widzieć mojego najlepszego kumpla i w dodatku brata.Za każdym razem kiedy spojrzę w lustro zobaczę Jack Frosta,tego radosnego chłopaka.Ja nie jestem godzien go zastąpić,nie mam prawa,to on od tego był,ale na pewno zrobię wszystko by go nie zawieść.Będę się starał.Cała rzeka wspomnień przeleciała mi przez głowę.Jack stał się historią,legendą,przeszłością,stał się moją najbliższą osobą w życiu,a co najgorsze tylko wspomnieniem.Jack jest wspomnieniem,którego nigdy nie zobaczę,nigdy nie spotkam,nigdy nie pobawię się z nim.Nigdy mu nie powiem kim dla mnie był.On był rodziną,moją rodziną i przyjacielem i wszystkim,ale nigdy nie zapomnę również o Julii.Upadłem na kolana.Siedziałem tak patrząc w lód.Widziałem samego siebie.Na mojej twarzy malował się smutek,a w oczach rozpacz.
- Czemu przyjaźń i miłość tak bolą! - krzyknąłem przez łzy.
- Bo widocznie były prawdziwe. - był to znajomy głos.Odwróciłem się i zobaczyłem Mikołaja.Podbiegłem do niego i przytuliłem.
- Witaj Jamie. - powiedział odwzajemniając uścisk.
- Jestem za słaby na stanowisko Jacka,jestem mięczakiem. - wyznałem.Mikołaj odsunął mnie od siebie zmuszając bym spojrzał mu w oczy.
- Jamie!Co ty wygadujesz!?Myślisz,że Jack też ciągle był wesoły?Miał chwile słabości,tak jak każdy.Być uczuciowym i wrażliwym nie znaczy,że jesteś słaby.Słuchaj mnie kiedy ja płakałem Jack to widział.Powiedziałem mu,by nikomu nie mówił,a on powiedział coś bardzo mądrego jak na niego,coś co zapamiętam do końca życia.Powiedział: "Ci którzy płaczą nie są słabi, oni po prostu zbyt długo byli silni. " Nie wiem skąd to znał,ale widać było,że Jack uważa to za prawdę.On na serio byłby z ciebie dumny!On cię kochał jak brata! - przemówił mi w końcu do rozsądku.
- On był moim bratem.Myślisz,że jeszcze kiedyś go zobaczymy? - spytałem jak małe dziecko pełne nadziei.
- Nie wiem Jamie.Boję się,że nie,ale świat skrywa wiele tajemnic i zawsze trzeba mieć nadzieję. - powiedział.Spojrzałem mu w oczy i dostrzegłem,że miał je zapłakane.No cóż...
- Chodź Jamie,czas byś do nas dołączył. - powiedział z uśmiechem.
- Ale nie będziecie mnie wrzucać do wora? - spytałem rozluźniając atmosferę.
- Widzę,że Jack ci wszystko opowiedział,będę musiał wymyślić nowe zasady. - powiedział i zaśmiał się serdecznie.Przeszliśmy przez portal.Jak zwykle pracownia Świętego była pełna elfów i yetich.Weszliśmy do głównej sali.Zębuszka latała rozmawiając z Zającem,a Piasek pił jakiś sok.
- Cześć! - powiedziałem.Wszyscy spojrzeli na mnie,a reakcja nie była zbyt dobra.Zębuszka upadła na podłogę,Zając strasznie się zdziwił i tak stał z otwartą gębą,a Piasek wypluł sok i upuścił szklankę,która się zbiła.Natychmiast wszyscy posmutnieli,ale widać,że starali się być dla mnie mili i ukrywać smutek.Mikołaj zaprowadził mnie do mojego pokoju,który należał kiedyś do Jacka.
- Proszę wejdź.Nic tam nie zmieniałem od tego ekhm ekhm wypadku. - powiedział w końcu po czym gdzieś poszedł.Przełknąłem głośno ślinę.Czas na jeszcze większe cierpienie.Wszedłem do pokoju.Podłoga wyłożona białym dywanem,ściany były niebieskie,pokryte pięknym szronem,który mimo to,że Jack...To nie stracił blasku.Stały tam dwie białe komódki i niebieskie łóżko.Z sufitu padał malutki śnieżek,który znikał.Było też okno z widokiem na góry z dużym parapetem.Na szybie widać było postacie z szronu.Piasek,Mikołaj, Ząbek,Zając,Pitch,ja i wielu innych.To dziwne.Jack powiedział mi,że jeśli on umrze to wszystko stworzone rzez niego stopnieje.To znaczy,że Jack...Że on gdzieś może być.Np: w jakimś przedziwnym świecie.Odłożyłem te myśli na później.Podszedłem do jednej komódki.Stały na niej fotografie:
Było ich wiele więcej,ale...Coś podkusiło mnie,żeby zajrzeć do szuflady.Otworzyłem więc ją i wyjąłem z niej mały zeszyt.Na okładce było napisane: Pamiętnik,a ne pierwszej stronie: Jack Frost
Zacząłem go czytać.
Drogi pamiętniku.
Wiem,że Pitch został tak jakby unicestwiony,ale strach jest wszędzie obawiam się,że wróci.Ostatnio mam też dziwne sny.
2 wpis:
Czasami mam dość bycia strażnikiem,ale to w końcu moja praca.Może i to prawda,że czasami nie chcę być strażnikiem,ale wiem,że za żadną cenę nie oddam tej roboty :D
3 wspis
Ostatnio męczą mnie straszne myśli.No bo ludzi umierają,a jeśli Jamiego też zabraknie?Czemu ludzie rosną tak szybko?To minie tak szybko jak wiatr.Nie chcę nawet o tym myśleć.
4 wpis:
Ostatnio coraz bardziej zaczynam lubić Kangurka,w sumie jest to niezły przyjaciel,ale mimo to...
Kawały,które muszę zrobić:
1.Zamrozić mu jajka.
2.Schować te głupie bumerangi.
3.Udawać,że Zając mnie zabił,a potem stać się nagle żywym i patrząc na głupią minę kangurka XD
4.Muszę wymyśleć więcej kawałów :D
5 wpis:
Ostatnio mam fazę na docinki.Wymyślę parę,żeby mieć na zapas ;D
1. jak do mnie mówisz to milcz!
2. Bo ci się marchewki zamrożą!
3. Nie mów tyle, bo ci się żylaki na zębach porobią :p
Na te docinki zacząłem się śmiać,ale potem chciało mi się płakać :(
6 wpis
Mam strasznego doła oto dowód:
W sercu pustyni czy wśród tłumu, co za różnica? Człowiek w swej istocie jest wszędzie samotny...
Umrę ci kiedyś.Oczy mi zamkniesz.I wtedy — swoje Smutne, zdziwione,Bardzo otworzysz.
` Każdy człowiek jest jak księżyc . Ma swoją drugą stronę , której nikomu nie pokazuje .. ` - Dobrze,że nie jestem człowiekiem...:P Jestem strażnikiem marzeń...Dobra idę się z Jamiem pobawić.A mój dół,który mnie męczył nich się w kiblu spuści :D
Zacząłem się śmiać.Niech się w kiblu spuści!Dobre!Zamknąłem pamiętnik.Kiedy indziej doczytam.Jestem tak padnięty,że idę spać!
-------------------------------
Jest kolejny rozdział!!Minął już strasznie stresujący okres w szkole,więc wracam i chyba spróbuję dodawać częściej rozdziały,a nie co miesiąc :D Dobra sory,że taki krótki,bo ogólnie planowałam,że miał być dłuższy jeszcze,ale dobra tam...Następnym razem spróbuję zrobić taki długi jaki bym chciała! :P

3.Udawać,że Zając mnie zabił,a potem stać się nagle żywym i patrząc na głupią minę kangurka XD <- rozwaliłaś mnie tym xD
OdpowiedzUsuńA może Jack tak włąśnie zrobił? Wypełnił ten kawał? Może.. xD
Oraz przyszedł do ciebie natręt:
piszesz rozdziała na Hogwartowe
i wspólny z Olą na Jelsa Kristanna
i One-Shota
xD Taka ja xD
Nominowałam cię do La http://elsastraznikiem.blogspot.com/2015/07/la.html
OdpowiedzUsuń